Polarymetr to całkiem ciekawe urządzenie, które znajduje swoje zastosowanie w różnych dziedzinach nauki i w przemyśle. Używa się go głównie do pomiaru, jak substancje wpływają na światło, zwłaszcza jeśli chodzi o określenie kąta, pod jakim ta płaszczyzna polaryzacji światła się zmienia. To istotne dla substancji, które mają właściwości optyczne, jak na przykład cukry czy aminokwasy. Rysunek, który widzisz, pokazuje typową konstrukcję polarymetru – mamy tu tubus optyczny, okular, źródło światła i miejsce na próbkę. Działa to na zasadzie analizy, jak światło zmienia swój kierunek, co jest szczególnie ważne w przemyśle spożywczym, bo można w ten sposób określić stężenie cukrów w roztworach. Na przykład, w winiarstwie polarymetry pomagają monitorować proces fermentacji, co znacznie wpływa na jakość wina. W farmacji też się je wykorzystuje do analizy substancji czynnych, które mają taką aktywność optyczną. Fajnie, że polarymetry spełniają międzynarodowe normy pomiarowe, przez co są naprawdę niezastąpione w laboratoriach.
Refraktometr, którego nie wybrałeś, to urządzenie do pomiaru, jak światło się załamuje, i jego budowa jest zupełnie inna niż polarymetru. W refraktometrze mamy pryzmat, przez który przechodzi światło, a zmiany kierunku są analizowane w kontekście właściwości optycznych. Refraktometry głównie stosuje się w branży spożywczej do pomiaru stężenia roztworów, ale nie da się nimi zmierzyć kąta obrotu płaszczyzny polaryzacji. Z drugiej strony, aparat Marcussona służy do pomiaru lepkości, i działa na zupełnie innych zasadach, związanych z oporem cieczy w polu grawitacyjnym – więc nie nadaje się do analizy właściwości optycznych. Lepkościomierz Englera również bada lepkość, ale w oparciu o różne metody, które nie mają nic wspólnego z polaryzacją światła. Wybierając odpowiedź, warto zrozumieć, jak działają te różne urządzenia i jakie mają zastosowania. Często ludzie mylą różne narzędzia pomiarowe, co może prowadzić do błędnych wniosków i wyników w analizach.