Kod kreskowy EAN-8, który zobaczyłeś na obrazku, to jeden z najczęściej używanych formatów, szczególnie dla małych produktów, jak kosmetyki czy żywność. Ma tylko 8 cyfr, więc zajmuje mniej miejsca niż EAN-13, co jest ważne, gdy miejsca na etykiecie jest mało. Wyróżnia się też tym, że ma specjalny układ "strażników" na początku, w środku i na końcu, co ułatwia skanowanie. Pierwsze dwie cyfry, czyli 59, mówią o kraju, z którego pochodzi produkt. To wszystko zgodne jest z międzynarodowymi normami kodów kreskowych. Dzięki EAN-8 możemy lepiej zarządzać produktami i śledzić je w całym łańcuchu dostaw. Moim zdaniem, znajomość różnych rodzajów kodów jest mega ważna dla ludzi, którzy pracują w logistyce, handlu czy produkcji, żeby wszystko działało jak należy.
Wybór innych kodów, jak UPC-E, EAN-13 czy UPC-A, często wynika z błędnego myślenia o ich zastosowaniu. UPC-E to skrócona wersja UPC-A, ma 6 cyfr i głównie używa się go w USA. Ten kod nijak się ma do Twojego, bo ma 8 cyfr. EAN-13, z 13 cyframi, to bardziej rozbudowana wersja, więc nie pasuje do produktów, które potrzebują małych kodów. Z UPC-A jest podobnie, ma 12 cyfr, ale też jest za duży dla małych rzeczy, gdzie liczy się każdy centymetr. Wybierając błędnie, widać, że można nie zwracać uwagi na różnice techniczne i ich praktyczne zastosowanie. Ważne, żeby zrozumieć, że każdy kod ma swoje unikalne cechy, które są określone przez standardy, jak GS1. Moim zdaniem, znajomość różnic między tymi kodami może naprawdę pomóc w lepszym zarządzaniu produktami i unikaniu pomyłek w identyfikacji.