Punkty 1 i 2 są na pewno trafione, bo w tych miejscach zauważono, że wszystkie badane substancje, jak ołów, tlenki azotu czy pył PM10, miały za wysokie stężenia. Zgodnie z unijnymi normami, te wartości muszą być na odpowiednim poziomie, aby nie szkodzić zdrowiu ludzi i naszemu środowisku. Na przykład, ołów w powietrzu nie powinien przekraczać 0,5 µg/m³, a PM10 - 50 µg/m³ w ciągu doby, z tym że te normy mogą być przekraczane tylko w uzasadnionych sytuacjach. W praktyce, kontrolowanie jakości powietrza w punktach pomiarowych jest kluczowe, żeby wiedzieć, co zrobić dla zdrowia publicznego, a także wprowadzać regulacje, które poprawią jakość powietrza. Takie działania to na przykład ograniczenia emisji z fabryk i transportu, które są wprowadzane w odpowiedzi na wyniki monitorowania.
Jeżeli wybrałeś odpowiedzi z punktami 2 i 3 albo 1 i 3, to pojawiły się pewne nieporozumienia w analizie danych. W punkcie 3 tylko PM10 przekroczył normę, więc to nie jest spełnienie wymagania o wszystkich substancjach. Z kolei przy odpowiedziach 1 i 3 rzeczywiście w punkcie 1 przekroczono normy, ale dodanie punktu 3, gdzie reszta nie spełnia wymogów, osłabia tę odpowiedź. Wybór punktów 3 i 4 też jest błędny, bo w punkcie 4 tylko ołów był za wysoki, co nie dotyczy wszystkich badanych substancji. Zwykle w takich sytuacjach ludzie mogą ignorować szczegóły dotyczące jakości powietrza i podchodzić do analizy zbyt pobieżnie, co prowadzi do błędnych wniosków. Ważne jest, by przy analizie jakości powietrza dokładnie przyglądać się wszystkim informacjom i brać pod uwagę całościowy obraz sytuacji.