Dobrze rozpracowane – wzór γ = -f'_{ob}/f'_{ok} to właśnie ta zależność, którą powinno się zastosować przy wyznaczaniu powiększenia lunety astronomicznej. W praktyce oznacza to, że powiększenie lunety zależy bezpośrednio od stosunku ogniskowych obiektywu oraz okularu. Ten wzór to podstawa w optyce przyrządów obserwacyjnych i warto go zapamiętać, bo jest uniwersalny dla klasycznych układów Keplera. Negatywny znak oznacza odwrócenie obrazu – typowe dla większości lunet, chociaż w zastosowaniach naziemnych stosuje się czasem dodatkowe układy odwracające. W codziennej pracy technika czy konstruktora optyki, znajomość tej zależności pozwala dobrać właściwe elementy do oczekiwanej klasy przyrządu. Przykładowo, jeśli chcesz zbudować lunetę z powiększeniem 20x, wystarczy podzielić ogniskową obiektywu przez ogniskową okularu – dobierając wartości, które są dostępne w katalogach. W literaturze i na egzaminach branżowych zawsze korzysta się właśnie z tej formuły. Przy okazji dobrze wiedzieć, że długość lunety w praktyce jest zbliżona do sumy ogniskowych, co pozwala szybko ocenić, czy dany projekt jest poręczny w obsłudze. Często spotykałem się z sytuacją, gdzie ktoś mylił powiększenie kątowe z innymi parametrami, dlatego warto powtarzać sobie, że liczy się właśnie stosunek ogniskowych.
Pojawia się sporo wątpliwości przy rozróżnianiu różnych wzorów na powiększenie w optyce, szczególnie między szkłami powiększającymi, mikroskopami a lunetą. Wzór G = 250/f jest typowy dla prostych lup, gdzie 250 mm to standardowa odległość dobrego widzenia, a f to ogniskowa lupy – zupełnie inny przypadek niż w lunetach, gdzie mamy do czynienia z układem dwóch soczewek, a nie jedną. Z kolei wzór β = -y'/y opisuje ogólne powiększenie liniowe obrazu przez soczewkę czy zwierciadło, czyli stosunek rozmiaru obrazu do rozmiaru przedmiotu. W lunecie bardziej interesuje nas powiększenie kątowe, bo przecież obserwujemy bardzo odległe obiekty i rozmiary liniowe tracą sens. Trzeba uważać, żeby nie pomylić tych pojęć – moim zdaniem to klasyczny błąd w rozumowaniu, wynikający z chęci mechanicznego stosowania znajomych wzorów do innych układów optycznych. Ostatni zaproponowany wzór G = Δ/f_{ob} × 250/f_{ok} miesza dwa różne podejścia: fragment dotyczący 250/f_{ok} to typowa lupa (okular jako lupa), ale Δ/f_{ob} nie odpowiada żadnej standardowej procedurze dla lunet. W praktyce, w pracy technicznej i na egzaminach, stosuje się zawsze klasyczny wzór z ilorazem ogniskowych obiektywu i okularu, bo to daje rzeczywisty stosunek powiększenia kątowego. Typowym problemem jest mylenie powiększenia liniowego z kątowym – warto zawsze czytać dokładnie treść zadania i pamiętać, że w lunetach mówimy o kątach pod jakimi widać obraz, a nie o rozmiarach obrazów. Z mojego doświadczenia wynika, że im szybciej nauczysz się rozróżniać te pojęcia, tym mniej będzie nieporozumień na praktyce czy egzaminie zawodowym.