Kawitacja to dosyć ciekawe zjawisko, które pojawia się, kiedy ciśnienie w cieczy spada poniżej ciśnienia pary nasyconej. W przypadku pompy łopatkowej to może być naprawdę problematyczne, bo te pęcherzyki gazu mogą się potem implodować. I wtedy zaczynają się kłopoty, jak uderzenia hydrauliczne i erozja materiału. To, co widzisz na rysunku, to właśnie typowe ślady erozji wynikającej z kawitacji. Generalnie, jeśli nie będziemy kontrolować warunków pracy pomp, to efektywność pompy spadnie, zużycie energii wzrośnie, a żywotność komponentów znacznie się skróci. W inżynierii hydraulicznej ważne jest, żeby stosować odpowiednie materiały w konstrukcji, które będą odporne na erozję. Oprócz tego, lepiej zaprojektować geometrię pompy tak, by zminimalizować spadki ciśnienia. To może naprawdę pomóc w uniknięciu kawitacji.
Nie można powiedzieć, że dyfuzja, grawitacja czy adhezja są powiązane z uszkodzeniami w pompach łopatkowych. Dyfuzja dotyczy raczej tego, jak cząsteczki rozprzestrzeniają się w mediach, więc nie ma to nic wspólnego z erozją. Grawitacja to po prostu siła, która działa na wszystko, ale nie ogranicza się do uszkodzeń w pompie. Może wpływać na działanie pomp, ale nie wywołuje erozji. Adhezja to z kolei przyciąganie między różnymi substancjami, a choć może mieć swoje miejsce w smarowaniu, to nie jest to przyczyna uszkodzeń mechanicznych pomp. Często takie myślenie wynika z tego, że nie rozumiemy do końca podstaw fizyki i hydrauliki. Żeby ocenić uszkodzenia w pompie, trzeba wiedzieć, jakie zjawiska ją dotyczą, jak kawitacja, która mocno wiąże się z erozją. Warto wdrożyć dobre praktyki monitorowania i konserwacji, żeby uniknąć błędnych interpretacji i zmniejszyć ryzyko poważnych uszkodzeń.