Łysienie plackowate to dość specyficzny problem z włosami. Najłatwiej je rozpoznać po tych okrągłych, bezwłosych plamach, które widać na zdjęciu. To schorzenie ma swoje źródło w autoimmunologii, co oznacza, że organizm sam zaczyna atakować swoje mieszki włosowe, przez co włosy wypadają. Ważne, żeby szybko to zdiagnozować, bo im wcześniej zacznie się leczenie, tym lepiej na tym wyjdziemy. W terapii stosuje się często kortykosteroidy i inne leki, co jest zgodne z tym, co teraz zaleca medycyna. Dermatolodzy muszą znać takie objawy jak na fotce, żeby móc skutecznie pomagać ludziom. Powinno się też pamiętać, że łysienie plackowate ma różne formy, na przykład całkowite wypadanie włosów na głowie czy nawet na całym ciele.
Czyraczność to choroba spowodowana bakteriami i objawia się raczej ropnymi zmianami skórnymi. Te zmiany wyglądają zupełnie inaczej niż to, co widać na zdjęciu. W sumie, zmiany przy czyraczności są zazwyczaj bolesne i są efektem infekcji, co ma się nijak do łysienia plackowatego. Trzeba też wspomnieć o łupieżu łojotokowym, który objawia się innymi problemami, jak łuszczenie naskórka i swędzenie. To także nie pasuje do bezwłosej plamy na skórze głowy. Z kolei łuszczyca pojawia się w postaci czerwonych plam pokrytych srebrzystymi łuskami, co też nijak ma się do tego, co jest na zdjęciu. Ogólnie, rozróżnianie tych różnych problemów skórnych wymaga dobrej wiedzy o objawach i tym, jak te choroby działają, bo to ważne, żeby lekarze mogli sensownie diagnozować i leczyć pacjentów.