Ten dozownik, co go widzisz na zdjęciu, to naprawdę świetny pomysł, jeśli chodzi o przechowywanie i serwowanie płatków śniadaniowych. Jego budowa sprawia, że bardzo łatwo z niego korzystać, a to jest mega ważne w gastronomii, zwłaszcza w hotelach czy restauracjach. Płatki są przecież sypkie i potrzebują odpowiedniego pojemnika, żeby zachować świeżość i chrupkość. Takie dozowniki często mają mechanizmy, które pozwalają na dokładne dozowanie – dzięki temu mniej marnujemy, a użytkownikom korzysta się po prostu lepiej. No i dobrze jest mieć przezroczyste pojemniki, bo wtedy widać, ile jeszcze produktów zostało, a do tego ładnie to wygląda w ofercie. Warto pamiętać, że takie rozwiązania są zgodne z zasadami przechowywania jedzenia, które mówią o unikaniu wilgoci i zanieczyszczeń. To wszystko przekłada się na dłuższy czas, w którym jedzenie jest zdatne do spożycia.
Jeśli chodzi o dozownik, który nie jest przeznaczony dla płatków, warto się zastanowić, czemu inne opcje nie są najlepsze. Na przykład koktajle mleczne to płyny, które potrzebują specjalnych pojemników, żeby nie rozlać i żeby trzymały odpowiednią temperaturę. Ich konsystencja i skład zupełnie różnią się od płatków sypkich. Napoje chłodzone też nie mogą być podawane z dozownikami dla sypkich produktów, bo mają zupełnie inne wymagania co do przechowywania i serwowania. A orzeszki ziemne? Też nie pasują do takich dozowników, bo ich serwowanie wiąże się z innymi zasadami higienicznymi, żeby zachować świeżość i chrupkość. Często ludzie myślą, że każdy dozownik może być użyty do wszystkich rzeczy. Należy pomyśleć nad specyfikacją urządzeń, które powinny być dobrane zgodnie z rodzajem żywności i jej właściwościami. Dobre dobranie dozownika wpływa nie tylko na estetykę, ale też na efektywność w obiektach gastronomicznych.